niedziela, 30 kwietnia 2017

Bilans - portfel kredytowy

Bilans - portfel kredytowy

W każdym dobrze działającym banku uniwersalnym (a w zasadzie tylko banki uniwersalne są w Polsce) największą część aktywów stanowi portfel kredytowy. Jak już sygnalizowałem w tym wpisie, wartość portfela prezentowana w sprawozdaniu jest dość nieintuicyjna, ponieważ zgodnie z zasadami rachunkowości od razu musi uwzględniać rzeczywiste i spodziewane odpisy z tytułu utraty wartości. Na szczęście większość banków w swoich raportach pokazuje dane, które rzucają nieco więcej światła na zawartość i stan ich portfela kredytowego.


Źródło: Sprawozdanie finansowe GK ING Banku za 2016 r.

1. Skład portfela pod względem produktu


Jak widać na przykładzie ING Banku, zdecydowaną większość portfela kredytowego stanowią, co nie jest zaskoczeniem, kredyty i pożyczki. Zaliczają się tu wszelkiego rodzaju kredyty/pożyczki gotówkowe, kredyty hipoteczne i kredyty dla firm - inwestycyjne i obrotowe.

Nie da się jednak nie zauważyć, że dość istotną część (w sumie ok. 20%) stanowią inne produkty bankowe i instrumenty oparte o ryzyko kredytowe drugiej strony. Najistotniejsze akurat w tym przypadku są należności leasingowe i faktoringowe (jak działa faktoring i dlaczego jest to ryzyko kredytowe?), które najczęściej świadczą o mocnej pozycji banku w segmencie klienta korporacyjnego.

Dłużne papiery wartościowe


Trzeci element portfela kredytowego to pozycje w pewnym sensie pośrednie pomiędzy działalności kredytową i inwestycyjną. Są to dłużne papiery wartościowe (głównie obligacje korporacyjne) i euroobligacje (czyli też obligacje korporacyjne, ale denominowane w innych walutach, emitowane na rynku europejskim/globalnym i przede wszystkim bardziej płynne). Instrumenty te są podobne do kredytów w tym sensie, że ich największym ryzykiem jest ryzyko, że druga strona nie odda pożyczonych pieniędzy (ryzyko kredytowe). Z drugiej strony są też często łatwiej sprzedawalne niż kredyty - są po prostu instrumentem inwestycyjnym.

2. Odpisy

Wartość brutto portfela kredytowego prezentowana w punkcie pierwszym jest następnie pomniejszana o pozycje "odpisy". Jak to działa?

Najpierw szacowana jest wartość brutto - czyli kwota jaką klient jest zobowiązany oddać do banku, wyceniana zgodnie z zasadami rachunkowości, przy prostym ale istotnym założeniu, że klient wykona wszystkie płatności w wysokości i terminie określonym w umowie. To nie zawsze jest wartość zgodna z wysokością kredytu jaką widzi klient. Najczęściej taki kredyt jest wyceniany zgodnie z metodą efektywnej stopy procentowej (stanowiącej lustrzane odbicie, tzw. RRSO - rzeczywistego oprocentowania z uwzględnieniem wszystkich kosztów - Co to jest RRSO?).

Szacowanie odpisów


Następnie, dla każdego dużego kredytu i dla zbiorów mniejszych kredytów są szacowane dwa elementy. Zwykle odpisy - jest szacowana wartość kredytu jak nie zostanie odzyskana. Oszacowanie to oparte jest z jednej strony o twarde przesłanki tzw. defaultu (podstawowa to opóźnienie płatności o więcej niż np. 90 dni), a z drugiej strony np. wartość zabezpieczeń. Do tego dodaje się drugi element - IBNR (incurred, but not reported). Jest to oszacowanie wartości portfela jaka nie zostanie odzyskana przez bank, ale nie zostały jeszcze spełnione przesłanki defaultu. Oszacowanie jest oparte o parametry dotyczące opóźnień, charakterystykę portfela, dane historyczne i szereg innych czynników.

3. Skład portfela pod względem segmentu klientów


Na koniec dość ciekawe jest rozbicie wartości całego portfela kredytowego na segmenty według profilu klienta. Pozwala to dowiedzieć się nieco więcej o strategii banku i od razu wykryć pewne ryzyka. Przykładowo duża ekspozycja na sektor rządowy i samorządowy może sugerować, że bank będzie mniej rentowny (w tym segmencie marże kredytowe są dość niskie) za to bezpieczny (do niedawna dotyczyło to np. BOŚ Banku, teraz w związku z ryzykiem farm wiatrowych jest to tylko częściowo prawda). Z drugiej jednak strony może to też oznaczać, że bank ma problem z pozyskaniem bardziej atrakcyjnych pod względem rentowności klientów.

Kredyty detaliczne i korporacyjne

 

Więcej informacji na temat struktury klientów można zobaczyć nieco niżej w sprawozdaniu. Szczególnie interesujący jest podział na kredyty detaliczne i korporacyjne. W następnym kroku ważne są podziały na kredyty detaliczne hipoteczne i gotówkowe oraz korporacyjne obrotowe i inwestycyjne. W obu przypadkach odpowiednio te pierwsze są bardziej bezpieczne, ale mniej marżowe, a drugie odwrotnie.


Dobra analiza struktury klientów i wartość poszczególnych segmentów daje bardzo dużo informacji odnośnie możliwej rentowności banku w w kolejnych okresach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Odpisy na utratę wartości aktywów (impairment)

Banki to z perspektywy analizy finansowej wyjątkowo ciekawa podmioty. Przede wszystkim w bankach, jak w mało której działalności, wartość dl...